:Dzisiejszy post będzie recenzją serii morela i masło shea.
Jako pierwszy, na odstrzał idzie żel pod prysznic.
Jest on kosmetykiem gęstym, dobrze się pieni ale przez butelkę gdy jest go mało to ciężko jest go wydostać. Ma przepiękny zapach, bardzo słodki ale nie utrzymuje się na skórze po jego spłukaniu. moja ocena : 7/10
Co do balsamu, to nie jestem nim zachwycona. Ma ładny zapach ale trudno się wchłania. Nawilżenia również nie widzę jakiegoś szczególnego, ot co przeciętny lekki balsamik. moja ocena : 4/10
Nadszedł czas na mgiełkę. Musze przyznać że zapach nie powala na kolana i dość szybko znika ( czuć go ok. 20 - 30 minut ). Jest to bardzo przyjemny produkt, który z pewnością sprawdzi się w lato jako alternatywa dla perfum. moja ocena : 6/10
Mam nadzieję, że choć trochę wam pomogłam. ; )

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz